20 Lut 2018

Dlaczego warto popełniać błędy?

Blog? Co to, to nie!

Myśl o prowadzeniu bloga “chodziła” za mną już od 2012 kiedy pracowałem dla grupy Wspieram.to na różnych stanowiskach. Problem był jeden, w sumie dwa – nie lubiłem przykuwać uwagi i jeszcze bardziej nie lubiłem pisać. Może być skutkiem polonistki z liceum, która często dawała mi do zrozumienia jak nisko ceni moje zdolności lingwistyczne.
Tym bardziej nie spodziewałem się, że będę kiedyś pisał artykuły do gazet – maksimum moich możliwości (w moim mniemaniu) byłaby jakaś lokalna gazeta gdzie wymagana jest ekspertyza na poziomie zerowym. Na pewno nie spodziewałem się, że moje treści trafią do Forbes czy BRIEF. Życie jednak znów udowodniło mi, że możliwości nie kończą się na tym, co w danej chwili wydaje nam się za osiągalne – a leżą one daleko poza horyzontem zdarzeń jakie widzimy na co dzień. Leżą one gdzieś na granicy naszych umiejętności kognitywnych, które wyznacza nam nasza inteligencja.

Myślę, że mogę posłużyć za świetny przykład tego jak ogromna jest różnica pomiędzy tym co nam się wydaje a tego co jest naprawdę.

Koniec świata!

Opowiem Ci anegdotę z mojego z mojego życia – która mnie bawi do dzisiaj i spodziewam się, że i Ciebie rozbawi.

Jak bardzo absurdalnie to nie brzmi – w 2012 roku byłem przekonany (na 75%), że w Boże Narodzenie nastąpi koniec świata – czekałem na ostatnią godzinę, gdy ona wybiła i nic się nie stało, byłem okropnie zdziwiony. Nic się nie stało. Meteoryt nie uderzył w Ziemię, LHC nie stworzył czarnej dziury, ani nie nawiedziła nas żadna pandemia choroby zmieniającej bliskich w zombie. Jak to? Jak ja mogłem w to uwierzyć? Pod presją informacji pochodzących z mojego otoczenia – mózg mi odmówił posłuszeństwa.

Zacząłem szukać informacji. Przyglądać się jak często takie przepowiednie mają miejsce. Przyjrzałem się końcom świata. Okazało się, że od dnia moich narodzin, było ich aż 38! Straszny moment – dlaczego tak często mieszamy iluzję z rzeczywistością? Przeżyłem swego rodzaju kryzys osobowości. “Co jest prawdą?” “Kim ja jestem w społeczeństwie?” pytania tłukły mi się po głowie. Byłem oszukany przez społeczeństwo, media, bliskich.

Punkt zwrotny w moim życiu…

Postanowiłem. Nigdy nie uwierzę w coś tylko dlatego, że taka jest opinia innych. Zawsze dwukrotnie sprawdzałem informacje, które ktoś mi przekazał. Odwoływałem się do badań naukowych, jeśli była taka potrzeba – i te również sprawdzałem – kto je sponsorował i czy miał w tym jakiś “interes”. Krótko mówiąc, zacząłem podważać wszystko. Kompletnie nie zauważyłem tektonicznej zmiany w mojej osobowości.

Napędzany głodem wiedzy ciągle poszukiwałem informacji. Coraz większa ich ilość pozwalała mi wyciągać coraz głębsze konkluzje, zrozumieć problematykę po której się poruszam na coraz bardziej skomplikowanym poziomie. W międzyczasie rozpocząłem pracę dla grupy Wspieram.to jako specjalista ds. marketingu – potrzebowałem wyzwania a ta praca była swego rodzaju wyzwaniem – aplikując o pracę na w/w stanowisko wyszukałem na Wikipedii pojęcie “marketing” i to był mój pierwszy kontakt z nim, ale to na bok. Po rozpoczęciu pracy zacząłem kursy na renomowanych uczelniach typu Stanford czy Nortwestern w zakresie przedsiębiorczości i marketingu – było to dobre 5 lat temu.

Dzisiaj? 

Do dzisiaj wsparłem już kilku przedsiębiorców w odniesieniu sukcesu i założyłem własną firmę, której wyznaczyłem szalenie ambitne cele – które skrupulatnie realizuje.

Gdy przypominam sobie w jakie absurdy potrafiłem uwierzyć – bawi mnie to, ale i cieszy – wstrząs jaki dostałem był tak ogromny, że zmienił mnie, mój światopogląd, nauczyłem się dystansu i pokory. A przede wszystkim nauczyło mnie, że jesteśmy tylko ludźmi, że wszyscy popełniamy błędy – niezależnie od tego kim jesteśmy i to one nas w pewien sposób kształtują. Ważnym jest, aby być otwartym na krytykę, aby przyznać się do błędu – wyciągnąć lekcję i pójść do przodu z otwartą głową.

Uważam, że najpotężniejszą umiejętność jaką możemy nabyć w życiu – jest umiejętność uczenia się na błędach.

Popełniaj błędy, ucz się na nich i rozwój zawsze będzie z Tobą, zobaczysz, jak daleko możesz zajść. Zarówno w życiu prywatnym i biznesowym. Może teraz to brzmi jak wypociny YouTube’owego coacha – których osobiście nienawidzę, ale gwarantuje Ci, że nie ma słów w słownikach świata, które oddałyby jak ogromnie ważnym jest nabyć właśnie tą umiejętność.


Krzysztof Czubak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *